Bad to the bone

jest tak ciepło ze najchętniej całe dnie siedziałbym na podwórku. Jak najwiecej chwil spędzamy z księżniczka na spacerach. Z chłopakiem na maxa poczuliśmy sezon grillowy.
Na marginesie dodam ze mam serdecznie dość tegorocznego maja
Pech nam towarzyszy od samego początku miesiąca. Zaczynajac od zepsutej termy przeszliśmy przez wąż do prysznica i drzwiczki od szafki kuchennej a zakończyliśmy (póki co ) na dwóch telefonach . Człowiek ma dużo wydatków a los dodaje kolejnych. Aż się boje co jeszcze ten miesiąc przyniesie..
Nie przeciągając zostawiam Was z dzisiejszymi zdjęciami, z których jakości w końcu jestem zadowolona pomimo ze nie wiem jak wyglada to na komputerze.























Komentarze

Prześlij komentarz

Każdy komentarz to motywacja do dalszej pracy. Jeśli Ci się spodobało zostań na dłużej poprzez zaobserwowanie mojego bloga. Jeśli nie jesteś zadowolony z mojej pracy, chętnie wysłucham Twojej szczerej krytyki, lecz nie szukaj zaczepek na siłę i miejsca do hejtu. Pamiętaj, że jest to moja strona i prowadzę ją po swojemu.
Za każdy komentarz i obserwację bardzo dziękuję. Do zobaczenia przy kolejnym poście ♥

Popularne posty