London 2016

Witajcie kochani !
 Nadszedł czas na długo obiecany i odkładany post z Anglii. Zdjęć jest cała masa, myślałam o fotorelacji na części, ale jednak jest tego aż za dużo. Dlatego ograniczam się do skrótu, który nie zawiera wcale, aż tak mało a wszystko najważniejsze. To może tak.. Jak było i z kim? A więc, prezent na zbliżające się 18 urodziny, a towarzyszkami były mama i siostra cioteczna. Wyjazd był na cały weekend. Piątek rano wylot, niedziela w nocy powrót. Trzy dni chodzenia i chyba jeszcze nigdy, aż tak nie bolały mnie nogi, ale warto ! Było nas 3 baby, a więc nie na samym zwiedzaniu się skończyło. Primark odwiedziłyśmy nawet dwa razy, a zakupione rzeczy zobaczycie z czasem w stylizacjach. Pogoda najlepiej nam sprzyjała ostatniego dnia, było jak na wiosnę. Mimo, że wieje tam mega mocno to jest jednak cieplej niż u nas- bynajmniej jak dla mnie. Łatwo zauważyć kontrast budynków. Jeden nowoczesny, a za chwilę jeden starszy- zabytkowy. Anglia ma też specyficzny zapach. Ale ludzi tam mieszkający są bardzo mili i łatwo poznać turystów, a zwłaszcza Polaków...
 Pierwszego dnia odbyłyśmy pierwsze zakupy, a wieczorem udało nam się zobaczyć podświetlonego Big Bena. Londyn nocą jest przepiękny ! Mimo, że w centrum miasta jest dużo turystów, czego nie lubię, a wieczorne spacery kocham- jestem zadowolona z widoków. Na zakończenie dnia wybrałyśmy się na małą rozrywkę- gra na maszynkach. I od razu udało mi się wygrać pluszowego Minionka. Drugiego dnia powtórzyłyśmy zakupy, odwiedziłyśmy chińską dzielnicę i oczywiście M&M's WORLD- o czym macie już post. ( kto nie widział zapraszam- klik ) Miałyśmy w planach spróbować prawdziwej chińszczyzny, ale już po samych zapachu stwierdziłyśmy, że to nie dla nas. Spacerowałyśmy również po okolicy, co pozwoliło nam poznać Londyn nie tylko z tej turystycznej strony, ale także z tej codziennej. Ostatniego dnia zobaczyłyśmy właściwie najwięcej. Pod Pałacem trafiłyśmy na zmianę warty, co prawda byłyśmy pół godziny po rozpoczęciu , ale wciąż udało nam się dużo zobaczyć. Spod pałacu przeszłyśmy ponownie do Big Bena, aby zobaczyć go także porą dzienną. Przy okazji zobaczyłyśmy kolejne piękne widoki- St. Jame's Park.
 Starałam się opisać to tak, aby miało ręce i nogi. Mam nadzieję, że udało się chociaż w małym stopniu. A teraz zostawiam Was z fotkami ! Miłego oglądania.


























Snap: karolinawilczy
Buziaki ! K. 

Komentarze

  1. Chce tam <3 *.*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszcze Ci tej wizyty,mam nadzieje ze niedlugo i ja tam sie wybiore :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, aby się udało :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę wyjazdu! Ja zamierzam wyjechać niedługo gdzieś do ciepłych krajów sie opalać xd :D
    Miło mi bedzie jezeli skomentujesz nowy post :) paulinandmee.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardziej będzie czego zazdrościć ! :)

      Usuń
  4. Bardzo ładne zdjęcia :)
    http://modishnessblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz to motywacja do dalszej pracy. Jeśli Ci się spodobało zostań na dłużej poprzez zaobserwowanie mojego bloga. Jeśli nie jesteś zadowolony z mojej pracy, chętnie wysłucham Twojej szczerej krytyki, lecz nie szukaj zaczepek na siłę i miejsca do hejtu. Pamiętaj, że jest to moja strona i prowadzę ją po swojemu.
Za każdy komentarz i obserwację bardzo dziękuję. Do zobaczenia przy kolejnym poście ♥

Popularne posty